środa, 4 maja 2016

Adam Krechowiecki - O tron. Ostatni dynasta.

Przedstawiam pierwszy z czterech tomów powieści historycznej "O tron", której realia osadzone są w Rzeczypospolitej XVII wieku.
Ci, którzy z własnej lub narzuconej kanonem lektur szkolnych woli pamiętają ten sam okres z dzieł Sienkiewicza, u Krechowieckiego nie poczują się zagubieni. Spotkają na jej kartach m.in. osławionego złą sławą Bogusława Radziwiłła, choć może odrobinę łagodniej potraktowanego, niż u Sienkiewicza (ale tylko odrobinę).
Tempo narracji jest oszałamiające. Czytając niejednokrotnie ma się wrażenie, że dla wielu pisarzy zawarte w powieści wątki stanowiłyby materiał na dzieło co najmniej dwukrotnie dłuższe. Brak tu niemal całkowicie opisów przyrody czy architektury, a opisy powierzchowności nawet głównych bohaterów są skrótowe, pozostawiając pole wyobraźni.
Raz jeszcze pozwolę sobie powtórzyć, że "O tron" stanowi doskonały materiał scenariuszowy do porywającego serialu płaszcza i szpady.

Adam Krechowiecki - Ostatni dynasta. RAR 449 MB
https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZOjQX7ZIIgFVX38zxudY9QyKjayORkYcqmX

czwartek, 28 kwietnia 2016

Podsłuch na bieżąco


Zgodnie z zapowiedziami, zacząłem nagrywać "O tron" Adama Krechowieckiego. Pierwszy rozdział tomu pierwszego "Ostatni dynasta" jest już na dysku sieciowym, którego adres znajdziecie po prawej stronie. Każde kolejne nagranie będzie się tam znajdowało. Niecierpliwi mogą więc pobierać i słuchać jeszcze przed zakończeniem całego tomu.

Jak widać na załączonym obrazku, panowie Krechowiecki i Sienkiewicz znali się dobrze, a nawet przyjaźnili. Nie jest więc chyba przypadkiem, że obaj osadzili akcję swoich powieści w tym samym okresie, zazębiając nawet niektórych (niefikcyjnych) bohaterów. Między "Potopem" a "O tron" można wskazać wiele paraleli. Z tym, że w Krechowieckim tkwił w większym stopniu niecierpliwy człowiek naszej współczesności, więc nie zawracając sobie głowy opisami i dywagacjami, pędzi z akcją na każdej stronie.
Aż dziw, że zarówno autor, jak i jego dzieło tak bardzo poszli w zapomnienie. Aż dziw, że nikt nie pokusił się o ekranizację.

Po prawej stronie dodałem także aktywną listę nagrań (kliknięcie powoduje rozpoczęcie pobierania). Gdyby tak nie było, dajcie mi znać. Sprawy techniczno-informatyczne są dla mnie jednak niezgłębioną tajemnicą.   

Stefan Grabiński - Wyspa Itongo

Ta pozycja powstała właściwie w ramach "Poczytaj mi mako", ale jak najbardziej pasuje do ramot, a ponieważ powiały nieprzychylne wiatry, dobrze będzie, jeśli się tu znajdzie.

Grabiński jest - troszkę na wyrost - nazywany "polskim Poe" lub "polskim Lovecraftem". Choć kariery wielkiej nie udało mu się zrobić ani za życia, ani po śmierci, jego twórczość ze wszech miar godna jest odkurzenia.

"Wyspa Itongo" to powieść (jedna z pięciu w dorobku autora), składająca się z trzech niemal odrębnych części, każdej o innym charakterze: horroru, powieści obyczajowej i w końcu fantastyki podróżniczej.

Zachęcam do zapoznania się także z innymi pozycjami w dorobku Grabińskiego, szczególnie nowelami, w których błysnął na prawdę wielkim talentem.

S. Grabiński - Wyspa Itongo RAR 456.4 MB
https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZ1jQX7Z3jPi4N5ninBBCwxbB3cWwha56GYV

czwartek, 31 marca 2016

Wacław Filochowski - Człowiek w ciemnych okularach

Prawdziwa ramota!
Nic z twórczości Wacława Filochowskiego nie obroniło się przed upływem czasu. Także "Człowiek w ciemnych okularach" - powieść fantastyczna (nie mylić z fantastyką rozumianą jako sci-fi), a właściwie gotycka, trąci mocno myszką. Jednak, jeśli komuś bliskie są klimaty Stefana Grabińskiego, to i z krótkiej (szczęśliwie) powieści Filochowskiego będzie czerpać przyjemność. Tym, co jednak powoduje, że obu pisarzy dzieli różnica klas, jest to, że Grabiński pozostawia tajemnicę tajemnicą, a Filochowski ją wyjaśnia, z tajemnicy odzierając. I pewnie sam autor z tej tendencji do racjonalizacji zdał sobie poniewczasie sprawę, dość na siłę dodając do powieści drugiego głównego bohatera.

W. Filochowski - Człowiek w ciemnych okularach RAR 212.8 MB
https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZmjQX7ZIqm2disDQ57wzaawSC3Bl5zLeAhX





piątek, 25 marca 2016

Wielkanoc

Kto jak kto, ale czytelnicy tego bloga znają wartość rzeczy zamierzchłych. Przy okazji Wielkanocy życzę Wam (i sobie), abyśmy mieli poczucie, że zostawiamy po sobie coś, na co nasi potomkowie za 100 lat będą patrzyli z życzliwością i sentymentem.

czwartek, 25 lutego 2016

Charles Wagner - Prostota w życiu

To pierwsza w historii tego bloga nagrana książka non-fiction.
Charles (Karol) Wagner był francuskim pastorem. Kiedy pastor zabiera się za pisanie książki traktującej o tym jak należy żyć, podskórnie spodziewamy się, że będzie to dzieło religijne, albo co najmniej posiadające podtekst religijny. I tu pierwsze, spore zaskoczenie. Na kartach książki nie znajdziecie nawet zawoalowanego przekonywania, że życiem dobrym jest jedynie życie cnotliwe w rozumieniu Ewangelii, że jedynie kościół (lub Kościół) może wskazać niezłomne zasady postępowania. I że bez wiary w Boga, wszelkie ludzkie wysiłki pójdą na marne. Co więcej, ów dziewiętnastowieczny pastor w jednym z rozdziałów mówi wręcz, że przynależność religijna jest drugorzędna, i podaje krótki test na sprawdzenie "czy Twoja religia jest dobra".
Zasady podawane przez wielebnego Wagnera są proste, zdroworozsądkowe, czasami naiwne. Czasami podawane przez niego przykłady są - siłą rzeczy, upłynął ponad wiek od ich napisania - anachroniczne. Ale zaskakującym jest to, jak małej zmianie uległy problemy przed którymi staje społeczeństwo. Czy zabieganie i nadmierna szybkość życia nas nie dotyczą? Czy co krok nie spotykamy małych tyranów, którym ta odrobina władzy jaką mają uderza do głowy? Czy wielu nie poświęca wszystkiego, z rodziną włącznie, w imię zarabiania większych pieniędzy? Czy dla wielu motorem do działania nie jest jedynie chęć popisania się, wzbudzenia zazdrości?
Gdyby przepisać tę książkę nowocześniejszym językiem, gdyby uwspółcześnić przykłady, dzieło Wagnera z powodzeniem mogłoby stanąć na jednej półce obok tak popularnych obecnie poradników, jak być szczęśliwym, jak odnosić sukces, etc.

W zakończeniu książki Wagner pisze: "Nie zdołamy nigdy należycie przedstawić, do jakiego stopnia tryumf drobnych interesów kastowych, partyjnych, stronniczych, zawzięta pogoń za dobrobytem osobistym, sprzeciwiają się dobru społecznemu i nieuniknionem następstwem, niweczą szczęście jednostki. Społeczeństwo, w którem każdy zajęty jest tylko dobrobytem indywidualnym, można nazwać zorganizowanym bezładem."

Zachęcam do sięgnięcia po książkę (dostępne jest biblioteczne wydanie cyfrowe, z którego nie udało mi się skorzystać, ale mam wrażenie, że raczej przez własną nieumiejętność, niż przez problem obiektywny), albo do jej przesłuchania.

Charles Wagner
Ch. Wagner - Prostota w życiu RAR 250.4 MB
https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZ5jQX7Z8mrQNH1DqpJH7o9ryDf9NbqYsuPX

wtorek, 26 stycznia 2016

Józef Dzierzkowski - Król dziadów

Życie Józefa Dzierzkowskiego budzi prawdziwą zazdrość - żołnierz powstania listopadowego pod gen. Józefem Dwernickim, współorganizator Rady narodowej Lwowskiej i Gwardii Narodowej, członek Legionu Polskiego generała Józefa Wysockiego, propagator powstania styczniowego, w wyniku czego trafił do więzienia. Wreszcie pisarz i dziennikarz, animator wieczorów literackich, w których uczestniczyli m.in. Karol Szajnocha i Wincenty Pol. Podróżnik i osobisty znajomy Adama Mickiewicza. Chciałoby się powiedzieć, że "dziś takich nie robią".
W powieści "Kuglarze" z roku 1845 rozpropagował lwowską gwarę złodziejską, a przez to mimowolnie stworzył podwaliny pod znacznie późniejszą "Lwowską falę" Szczepcia i Tońcia.

"Król dziadów" to jedno z ostatnich jego dzieł, z roku 1856.

Czym jest ta powieść? Pozwólcie, że odpowiem "dookoła" przywołując słynną łódzką anegdotę o Izraelu Poznańskim, który zapytany o to, w jakim stylu ma zostać wybudowany jego pałac, miał ponoć odpowiedzieć: - Ja jestem tak bogaty, że stać mnie na wszystkie style na raz. Jeśli zerkniecie na pałac Poznańskiego w Łodzi, obecną siedzibę Muzeum Miasta, zrozumiecie, że architekt przyjął tę odpowiedź bardzo dosłownie.
I trochę tak samo jest z "Królem dziadów". Najkrócej mówiąc jest to romans, w tym znaczeniu, że osią narracji jest wątek miłosny, a właściwie melodramatyczny. Ale w rzeczywistości rozpiętość stylów, które Dzierzkowski upchnął na tych kilkudziesięciu stronach jest znacznie bogatsza. Jest więc krytyka społeczna, jest moralitet, jest satyra i komedia sytuacyjna, nieraz na tej samej stronie, na której dzieje się także tragedia.
Gdyby Dzierzkowski żył współcześnie, pewnie pisałby scenariusze do seriali obyczajowych. Zachęcam szczerze do wysłuchania "Króla dziadów" zamiast siadania przed telewizorem na kolejny odcinek serialu, bo od słuchania nic złego się nie dzieje, a od oglądania można ponoć zobaczyć Mroczki przed oczami.

W paczce, jak zawsze gdy są dostępne, znajduje się także komplet ilustracji do wydania z 1910 roku.

J. Dzierzkowski - Król dziadów RAR 862.6 MB
https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZ0SQX7ZtGl10UobtHyGLfLQDiEISfTFWNxV