czwartek, 22 października 2026

ZMIANY ORGANIZACYJNE ZASOBÓW

 Szanowni,

Coś się kończy, coś się zaczyna. Skończył się czas, na jaki opłacony był serwer, na który trafiały nagrania ramot. I zaczęło się nowe miejsce, skąd owe ramoty można pobrać. Aktualny adres jest pod linkiem po prawej stronie strony bloga "Serwery moich przyjaciół" - Serwer Maćka. Tam można znaleźć każdą z dotychczas nagranych ramot. Oznacza to, że linki podawane w poszczególnych postach przestały działać. W ciągu najbliższych dni postaram się wszystkie posty po kolei edytować i wstawić tam aktualne linki. (edit: melduję, że wszystkie linki w postach są aktualne i poprawne). Ale jeśli coś nie działa, pamiętajcie, że każdy tytuł powinno dać się znaleźć bezpośrednio na serwerze. Nie wymaga on ani logowania, ani żadnej rejestracji z waszej strony.
Ruszyła zrzutka na opłacenie nowego serwera (opłata jednorazowa, subskrypcja lifetime): https://pomagam.pl/yhahwp

Ramoty w postaci playlist filmów na YT pozostają bez zmian: https://www.youtube.com/@ksiazkamowiona Tu wszystkiego możecie posłuchać online, zamiast ściągać - jeśli komuś tak wygodniej.

Dziękuję za Waszą obecność, komentarze i wsparcie. Przede wszystkim dziękuję Patronom na patronite.pl/makoczytaramoty

Pozdrawiam

mako

czwartek, 8 października 2026

Ignacy Chodźko - Obrazy litewskie - Pamiętniki kwestarza

 


Nie umiem się nachwalić, jakże piękna i wspaniała jest to literatura! Aż mi wstyd, że nic o niej nie widziałem wcześniej.
Zapraszam Was na powieść, na kartach której towarzyszyć będziemy panu Michałowi Ławrynowiczowi, który najpierw jako służały (Marszałek) starościński, a po utracie względów swego patrona, brat Michał - bernardyn i kwestarz, prowadzić nas będzie po Litwie przełomu XVIII i XIX wieku, od dworu do chałupy, od posesjonata do szaraczka.

https://mega.nz/file/uZ510DrL#RXw2y_OarKxY-xinsNaCJO6Jq9khy8wC6Jcn_0BMDN8

https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZnMQX7ZKWEic6Oq0kQhuLazQTbqRbIelkTy

piątek, 14 sierpnia 2026

Teodor Jeske-Choiński - O mitrę hospodarską

 


To już druga w moim dorobku audiobookoczytania książka poświęcona sprawom mołdawskim. Pierwszy był "Zamek w Czarnokozińcach". Jeske-Choiński sięga po epizod wcześniejszy - awantury wołoskiej Olbrachta Łaskiego, w wyniku której na tronie hospodarskim zasiadł Jakub Heraklides. I w przypadku tej powieści także akcja toczy się wartko, postacie są wyraziste i wszystko to dobrze się czyta.

Ma mega: https://mega.nz/file/HYpTTZwD#dnnXNC3DpehoiTEfRKGd8N-01G0wFJRNlkyaZCQd2jU

U nas: https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZfMQX7ZtOnqOq6XJ9k8eq5MqlM3URUa5vEX

czwartek, 4 czerwca 2026

Kazimierz Chłędowski - Po nitce do kłębka

 


Ta książka jest skrzyżowaniem pomiędzy powieścią obyczajową a kryminałem. W tym drugim zakresie daleko jej do Conan Doyla. Natomiast w warstwie obyczajowej jest napisana ze swadą, humorem i ostrą obserwacją. Akcja dzieje się w austro-węgierskim Lwowie.

https://mega.nz/file/fJhVnRyY#DR5AawUkE2JhdFM1WHUyGpuNYle_Vc54g5x7JCesAdE

https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZ4MQX7ZBxM7VhV5GDhu863aECEtw8KPO6F7

czwartek, 2 kwietnia 2026

Ludwik Stasiak - Rycerze śpiący w Tatrach

 


Nagranie rozpoczęte jeszcze w roku 2025. Także długo to trwało i niekoniecznie przez długość samej książki.

Ludwik Stasiak beletryzuje okres początków państwowości Polski. Historię rządów Bolesława Chrobrego obudowuje zestawem legend i podań, w tym historią o Wdałym Walgierzu. Powstał z tego konglomerat nie do końca spójny, ale wyrazisty.
Podobnie jak w przypadku wszystkich niemal powieści historycznych, a w szczególności dzieł powstałych w okresie przed odzyskaniem niepodległości, sama historia ma tutaj rolę propagandową. Osią dramatyczną jest odwieczny i niezmienny, w opinii autora, konflikt pomiędzy światami słowiańskim i germańskim.

https://mega.nz/file/jJokDALT#zaNM-KvOg3Ha5bziuM-knm795oVFkySk34KjJWqXX28

https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZyMQX7Z4NphKdlS67BJLizlovebzpbYJk77

czwartek, 6 listopada 2025

Adam Krechowiecki - Rdza

 


Z twórczością Adama Krechowieckiego już się za moim pośrednictwem mogliście zetknąć. Za każdym razem, jednak, chodziło o jego powieści historyczne. Tym razem oddaję do Waszej dyspozycji powieść obyczajową. 

I także w tym gatunku Krechowiecki sprawdza się jako autor. Postacie zarysowuje sprawnie i używając dość prostych środków nadaje im charakterystyczne rysy. Zwróćcie uwagę na "powiedzonka" poszczególnych bohaterów - szczególnie drugoplanowych. 

"Rdza" ma wszystkie zalety i wszystkie wady literatury obyczajowej swojego okresu. Z całą pewnością realia, język, maniery, obyczaje, stosunki międzyludzkie uległy zmianie i obecnie "trącą myszką". A jednak, nie jest trudno wyobrazić sobie te same dramaty, rozterki, trudności i wybory w świecie współczesnym. A to czyni tę literaturę - może nie pierwszoplanową - jednak literaturą cenną i broniącą się przed upływem czasu.

Zanim dostaniemy nową ekranizację "Lalki", zerknijcie (lub raczej "rzućcie uchem") na "Rdzę" Krechowieckiego.

https://mega.nz/file/fdpD3T4T#AFZbKyJ1xUN4ZqL2yHY3_1-Juqf6XBzxBDocMwvsZGY

https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZ39QX7ZPP0MP6pdbeQmr0nDbaTnapzdz1Ik

sobota, 30 sierpnia 2025

Wiktor Gomulicki - Miecz i łokieć

 


Drugi już raz sięgam do twórczości Wiktora Gomulickiego. Pierwszy raz skłoniła mnie do tego nostalgiczna pamięć o lekturze z czasu podstawówki (lekturze, która od dawno już obowiązkową nie jest, a chyba i z list lektur nieobowiązkowych też zniknęła), czyli o 'Wspomnieniach niebieskiego mundurka". Tym razem do dorobku Gomulickiego wróciłem wiedząc już, że mogę liczyć na solidny warsztat tego autora i na niegłupią treść.

I przyznam, że mam po 'Mieczu i łokciu' wrażenia mieszane, na co najmniej dwóch poziomach. Bez zastrzeżeń pozostawiam warsztat pisarski. Wielu współczesnych mogłoby (i powinno) uczyć się, jak pisać, analizując Gomulickiego. To dla mnie nie budzi wątpliwości. Ale...

Po pierwsze - narracja historyczna. W 'Mieczu i łokciu' sięga autor do pierwszej połowy XVII wieku, do czasów, w który zmierzchać zaczyna "wiek złoty". Był Gomulicki nieodrodnym synem swoich czasów, więc nic dziwnego, że na sarmatyzm patrzył co najmniej nieufnie. Przyjął dokładnie to samo podejście, jakie przyjął Jasienica. Zaakceptował dominujący ówcześnie, ale przecież nie jedyny wśród historyków i historiografów, pogląd o wstecznictwie szlachty, o fanatycznej dewocji Zygmunta III Wazy, o kontrastującej z mierzwą szlachecką błyszczącej cnocie stanów niższych. I choć mnie osobiście ta narracja historyczna razi i (wybaczcie) zniesmacza, to uznałbym, że pisarz ma prawo kreować taką opowieść, jaką chce, dopóki robi to dobrze. Z tym, że Gomulickiemu się to nie udało. Król jest "woskową kukłą na sznurkach jezuitów", i z tego obrazu w powieści nic nie wynika. Poza "gębą" nie ma konsekwencji - choćby zmyślonych albo nagiętych do tezy. Szlachta to warchoły, złodzieje i przestępcy, a jednak do stanu szlacheckiego aspiruje świetlany bohater, mieszczanin. 

Po drugie - akcja. Cała ta powieść bardzo obiecująco się rozkręca. Mamy dobrze zarysowanych adwersarzy. Mamy postać, w której łatwo doszukać się elementu magiczno-fantastycznego. Mamy w końcu sprężynę losów głównych postaci napiętą do granic.... I to się nam wszystko rozłazi bez kulminacji, bez poczucia spełnienia, i w końcu także bez happy endu (choć z tym ostatnim można dyskutować).

Zapraszam do posłuchania. Zapraszam do niezgadzania się ze mną :)
https://mega.nz/file/7BAy2SaQ#DRRxoprx9GDFgKfTUFblT98QvLZkTgOv0QGkFtAjYDo

https://e.pcloud.link/publink/show?code=XZt9QX7ZifTjfGSE4TkqDmebLccNj8fHK9qX