niedziela, 10 maja 2020

Edmund Jezierski - Stefan Batory



Tym razem, nieco fabularyzowana biografia króla Stefana Batorego, autorstwa pisarza i drukarza z okresu dwudziestolecia międzywojennego.
Biografia z cyklu hagiograficznych. Król jest mężem niemal bez skazy. Podobnie świetliście potraktowana jest także postać Jana Zamoyskiego.
Niewielkim ukłonem w stronę beletrystyki jest wprowadzenie postaci kobiecej - pewnej odtrąconej i mszczącej się na Stefanie Włoszki, obecnej w kluczowych momentach historii króla. Wtręt ten jest jednak na tyle drobny, że książkę można nazwać uładzoną i wygładzoną, pochlebną biografią.
Czasami p. Jezierskiego pokonywało, niestety, lenistwo. Dlatego w drugiej części książki roi się od cytatów dosłownych z zachowanych oryginalnych dokumentów.
Gdyby ktoś jednak potrzebował zwięzłej (w miarę) ściągi z dziejów Polski końca XVI wieku, powieść Jezierskiego można z pewnością polecić. Szczególnie jako punkt wyjścia do bardziej krytycznego spojrzenia.
Nieprzypadkowo, dzieje opisane u Jezierskiego przypadają na ten sam okres, w którym dzieje się "Axis mundi" Wiktora Cichonia, o którym traktował wpis poprzedni.

https://mega.nz/file/SFZnkCpL#XmTEijHOdYgWo6jbYyLvj4C8WIcj7jCJn40UhgU8pE8
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=EJ_Stefan%20Batory.zip

poniedziałek, 4 maja 2020

Axis mundi - książka dostępna komercyjnie



Z prawdziwą przyjemnością informuję, że poza wielce satysfakcjonującym czytaniem dla Was ramot, jestem także głosem powieści napisanej jak najbardziej współcześnie, która właśnie stała się dostępną za pośrednictwem Audioteki i Storytela.
Kilka lat temu, podążając za swoimi zainteresowaniami, przeczytałem książkę Wiktora Trojana "Axis mundi". Pozycja ta bardzo mi się spodobała, więc podjąłem próbę skontaktowania się z jej autorem, aby zaproponować mu opracowanie wersji audio. Próba zakończyła się podwójnym sukcesem, bo: a) udało mi się dotrzeć do Wiktora Cichonia, który pod pseudonimem Wiktora Trojana opublikował w 2011 roku "Axis mundi" i b) autor wykazał zainteresowanie nagraniem wersji audio.
I JEST! Trwający ponad 30 godzin audiobook (ponad 600 stron w wydaniu drukowanym) jest dostępny tu: https://audioteka.com/pl/audiobook/axis-mundi…
oraz tu: https://www.storytel.com/pl/pl/books/1491401-Axis-mundi…
A ja pokornie proszę, abyście zachcieli kupić tę pozycję. Mam nadzieję, że słuchając jej będziecie się bawili równie dobrze, jak ja, kiedy pierwszy raz ją czytałem, a następnie nagrywałem.
Wszystkich zainteresowanych, autor - Wiktor Cichoń - i ja, zapraszamy także do odwiedzenia i polubienia fanpage: https://www.facebook.com/axismundifanpage/, na którym będą się pojawiały treści okołoksiążkowe. Wkrótce także, gdy tylko zapoznacie się z treścią książki, ogłosimy także konkurs.

wtorek, 14 kwietnia 2020

Józef Ignacy Kraszewski - Infantka

Kraszewski to "marka". Jeden z tych łaskawie przez współczesność nie zapomnianych. Może czyta się go rzadziej niż Sienkiewicza, ale jednak czyta. Poza tym, jego twórczość ekranizuje się od czasu do czasu. Oczywiście Pierwszym, co się z jego nazwiskiem kojarzy, to "Stara baśń" - pierwsza z cyklu powieści o historii Polski.
Infantka zajmuje w tym cyklu miejsce gdzieś między połową a końcem.
Powieść w całości poświęcona jest okresowi panowania nieszczęsnego francuza, pierwszego z królów elekcyjnych, Henryka Walezego. Już tylko z faktu, że królem nie był on ani kochanym, ani cenionym, ani w literaturze rodzimej chętnie opisywanym, warto chwilę na "Infantkę" poświęcić.

Mała uwaga subiektywna na marginesie. Im więcej czytam książek, które można ogólnie określić mianem beletrystyki historycznej przełomu XIX i XX wieku, tym większe zdziwienie mnie ogarnia tym, jak się potomność i pamięć ludzka z nimi obeszła. Mamy więc "gwiazdę" Sienkiewicza i niewiele mu ustępującego sławą Kraszewskiego... A potem prawie nikogo więcej. Ani w szkole, ani na ekranach nie przewijają się inne nazwiska, choć gatunek ten był 100 lat temu bardzo popularny i bardzo wielu po niego sięgało. Czemu mnie to zastanawia? Bo świeżo przypomniana twórczość Kraszewskiego wcale nie wydała mi się jakoś znacząco lepsza warsztatowo od np. niemal całkowicie zapomnianych Krechowieckiego i Kaczkowskiego, nie mówiąc już o Chadźkiewiczu.

https://mega.nz/file/eMhjBSDI#le552AOQE-jG4v6M477ZzUIfZs0mh2BYHbngeP8q43U
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=JIK_Infantka.zip

piątek, 14 lutego 2020

"Klątwa" Jana Kontrymowicza-Ogińskiego

Żadna jeszcze książka nie dała mi tak w kość, jak "Z olbrzymów rodu" Jana Kontrymowicza-Ogińskiego. Publicznie zobowiązałem się do nagrania tej pozycji. Zrobiłem to w ciemno, nie znając ani autora, ani żadnej z jego książek.
W trakcie nagrania czterokrotnie dopadała mnie jakaś fatalna infekcja, rzutująca przez dłuższy czas na moje gardło. Ostatnia dorwała mnie w dniu, w którym obiecałem sobie, że wreszcie skończę nagranie.
Ale na tym się "klątwa" nie kończy. Okazało się bowiem, że proza "historyczna" Kontrymowicza-Ogińskiego na to miano zupełnie nie zasługuje. Nie dość, że autor postanowił zrobić z historii Kazimierza Wielkiego manifest swoich poglądów, to jeszcze nie odrobił podstawowej lekcji dotyczącej opisywanych strojów, broni, wyposażenia, kulinariów i obyczajów. Czytanie było więc chwilami mordęgą.
Styl także potwornie się zestarzał, co jeszcze bardziej komplikowało interpretację.
A na koniec - w powieści tej brak jest jakiejkolwiek wiodącej opowieści. Coś się zaczyna, właściwie się nie kończy, zbacza, aby nigdy się nie skończyć.
Jednym zdaniem: NIGDY WIĘCEJ nie zobowiążę się do czytania na głos "w ciemno".

http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=JKO_Z%20olbrzymow%20rodu.zip

https://mega.nz/#!mZRmwaoD!KkRLm0YIchS4obCQajogsXpfxh2HNToZtRWIH2ep_0g

piątek, 10 maja 2019

Aleksander Błażejowski - Czerwony błazen

O Aleksandrze Błażejowskim pisze się, że był pierwszym polskim autorem prawdziwych powieści kryminalnych. Takich bez duchów czy - jakbyśmy to dziś powiedzieli - "steampunkowych" wynalazków, ale pokazujących tok myślenia śledczego, starającego się rozwikłać zagadkę przestępstwa.
Akcja "Czerwonego błazna" toczy się w przedwojennej (czy może lepiej byłoby powiedzieć - powojennej - mając na myśli I Wojnę Światową) Warszawie. Odrobinka tła obyczajowego, trochę sentymentalnej przechadzki po nieistniejącym już mieście i - oczywiście - zbrodnia.
Czerwony błazen został przed wojną zekranizowany i to udanie.
Audiobook, dla potrzeb FB podzielony jest na odcinki, każdy z własnym intrem i outrem, ale mam nadzieję, że nie będzie to Wam przeszkadzało. Większą niedogodnością może być bardzo nierówna długość odcinków - szczególnie dwóch przedostatnich.

 http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=A%20Blazejowski_Czerwony%20blazen.rar

https://mega.nz/#!3BQHVQYb!UcJ1GkF5cwWsPXk5d6pZ5db5WypsXxj8x5MARDmR30o


wtorek, 9 kwietnia 2019


Dzięki Soluma Interactive (https://soluma.pl/) stałem się właśnie posiadaczem nowego czytnika, który bardzo ułatwi mi zmaganie się z tekstem.
DZIĘKUJĘ

czwartek, 27 września 2018

Artur Gruszecki - Za króla Stefana

Słowo o autorze - przedwojenny naturalista, czasami nazywany "polskim Zolą". "Za króla Stefana" to jego jedyna powieść historyczna, a zarazem powieść ostatnia i wydana pośmiertnie.

Akcja rozgrywa się w czasie wojny z Gdańskiem, po elekcji Stefana Batorego. Postacią osiową jest Stanisław Żółkiewski - późniejszy hetman polny, a w czasie opisywanym w powieści - rotmistrz husarski.

Cała powieść zbudowana jest na silnym antagonizmie polsko-niemieckim oraz katolicko-protestanckim. Rzeczpospolita jest więc polska i katolicka, a Gdańszczanie niemieccy i luterańscy. Cała masa uproszczeń - co nie stanowi zarzutu, a raczej ostrzeżenie. Nie jest to jedna z tych powieści historycznych, z których można uczyć się historii. (Wiem, że z większości nie można, ale bywają takie, w których tło opisane jest w miarę wiernie. Tu tak nie jest.)

Zachęcam do przeczytania/przesłuchania, więc nie będę streszczał fabuły. Pozwolę sobie tylko na taką refleksję: powieść zaczyna się dynamicznie, ma ciekawie zarysowane główne wątki. Nie potrzeba wiele wyobraźni, aby "zobaczyć" ją w roli scenariusza filmowego, najlepiej do serialu w stylu "Czarnych chmur". I niestety im dalej, tym więcej wątków prowadzonych jest bez pomysłu, aż do zakończenia, którego właściwie zupełnie brakuje.

Niemniej jednak, w rękach dobrego i kreatywnego scenarzysty ma potencjał, aby stać się kinowym hitem. Proponuję więc prywatną zabawę w to, jak każdy z Was poprowadziłby losy bohaterów, i jakim zwieńczeniem zamknął akcję.

http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=Gruszecki_Za%20krola%20Stefana.rar

https://mega.nz/#!PQ4CnCLI!EXPA4jrmIB3nOFFLxuaPbb5_de3VN2_bWoMdDRlfk4k