poniedziałek, 20 listopada 2017

Władysław Stanisław Reymont - Wampir

Szanowni,
W bieżącym roku upłynęła 150 rocznica urodzin Władysława Stanisława Reymonta. Wszyscy oczywiście znają (co najmniej ze słyszenia, nomen omen) noblowskich Chłopów, oraz najważniejsze w historii dzieło literackie o moim rodzinnym mieście Łodzi - Ziemię obiecaną. Ale pewnie niezbyt liczni są świadomi, że w bogatym dorobku Reymonta jest także horror. Widząc jego tytuł pewnie macie już przed oczyma powstającego z trumny Drakulę i ociekające krwią zęby. I tu czeka was niespodzianka...
Muzyka wykorzystana w audiobooku: Mattia Cupelli (https://www.youtube.com/watch?v=-zvQoPyY2XE)

http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=WSReymont_Wampir.rar
https://mega.nz/#!2NRQFZ4B!8PkD1qyjJs3NVHuaE5cTimAjE0cldXGAEssp91oRfOg

czwartek, 17 sierpnia 2017

Zygmunt Kaczkowski - Pierwsza wyprawa Pana Marcina


Kolejne spotkanie z doskonałą prozą Zygmunta Kaczkowskiego. Tym razem w obszernym opowiadaniu przedstawia on "wyjście w świat" młodego szlachcica sanockiego Marcina Nieczui. Miało ono miejsce podczas Konfederacji Barskiej. Jest to z pewnością obrazem cenny dla wszystkich interesujących się historią XVIII wieku.
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=ZK_Pierwsza%20wyprawa%20pana%20Marcina.rar
lub
https://mega.nz/#!TEQWUAhS!ojUBbnzKwB7GJk8cHYMD6ILyKGE9JPOJNArr8-OFSJc

czwartek, 25 maja 2017

Zygmunt Kaczkowski - Kasztelanice lubaczewscy



"W Wiedniu, w Paryżu i po innych wielkich miastach, ba! i w kraju po wielkich dworach i bliżej bitych gościńców zamieszkali Polacy, przyjęli różne nowinki z wielkiego świata i nowomodny prawie we wszystkiem obyczaj. Pozmieniali sprzęty domowe, poprzebierali sługi, język rodzinny na francuski zmieniwszy, pozrzucali z siebie żupany, kontusze, pasy i pogoliwszy wąsy, poprzekabacali się w elegantów, albo, jak sami mówili, w cywilizowanych Europejczyków; ale my tu w sanockiem około roku 1794, byliśmy oko w oko tacy sami, jak nasi ojcowie i pradziadowie."

Powyższy fragment drugiego w cyklu "Ostatni z Nieczujów" opowiadania Zygmunta Kaczkowskiego wiele mówi o klimacie i nastroju tego dziełka. Jeśli więc gdzieś w duszy gra Wam sarmacka przeszłość, a i ręka czasami tęskni za karabelą, nie będziecie zawiedzeni.

http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=Z%20Kaczkowski_Kasztelanice%20lubaczewscy.rar

https://mega.nz/#!yFJzVSzZ!Kwk1jp8QLEvqOd3Msp_CtMX58gcoi07lzrNi__myEQ4

czwartek, 18 maja 2017

Jerzy Nałęcz - Trójkąt Baphometa



Gazetowa powieść w odcinkach, drukowana w Dzienniku Łódzkim na przełomie roku 1931 i 1932. Jerzy Nałęcz to prawdopodobnie pseudonim artystyczny któregoś z dziennikarzy Dziennika. Jego prawdziwej tożsamości nie udało mi się ustalić.
Mnie osobiście największą radość podczas czytania tego kryminału z elementami fantastycznymi sprawiało śledzenie ścieżek bohaterów na przedwojennym planie miasta Łodzi i na archiwalnych zdjęciach z tego okresu.
Lektura lekka, łatwa i przyjemna.
W nagraniu wykorzystałem muzykę dostępną na www.purple-planet.com.

http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=Jerzy%20Nalecz_Trojkat%20Baphometa.rar

https://mega.nz/#!3ZhjGDBT!m_wJbI7_oGcq1IDO1Zbwo0_MELUOd4nffuIECbcgJwA

czwartek, 11 maja 2017

Zygmunt Kaczkowski - Kasztelanice lubaczewscy - zapowiedź

Oczekującym na całość "Trójkąta Baphometa", Jerzego Nałęcza, którą to powieść w odcinkach można słuchać na FB, śpieszę donieść, że emisja odcinków kończy się za około tydzień, i w związku z tym w takim też czasie można spodziewać się całości na serwerze z ramotami.

Dziś zacząłem natomiast nagrania drugiej pozycji z cyklu "Ostatni z Nieczujów" Zygmunta Kaczkowskiego, opowiadania "Kasztelanice lubaczewscy"

Nagrania pojawiać się będą sukcesywnie na serwerze, a po zakończeniu całość dostępna będzie z okładką i tagowaniem w postaci jednej, zgrabnej paczki.

Czas więc oswoić się ze zdaniami wielokrotnie podrzędnie złożonymi, ciągnącymi się po pół strony każde :)  Mimo skomplikowanej gramatyki, czyta się miło, a mam nadzieję, że i słuchać się będzie niezbyt przykro.