sobota, 4 lutego 2017

Jerzy Nałęcz - Trójkąt Baphometa


Szanowni,
W ramach eksperymentu, obecnie realizowaną produkcję można odsłuchiwać w odcinkach na Facebook'u. Codziennie jeden odcinek trwający od 7 do 10 minut.
Oczywiście nie każdemu taka forma może odpowiadać. Wszystkie odcinki zostaną opublikowane na blogu w tradycyjnej formie mp3 po zakończeniu emisji ostatniego odcinka, czyli za 105 dni :).

środa, 14 grudnia 2016

Zygmunt Kaczkowski - Bitwa o Chorążankę


Zanim na narodowym firmamencie literatury historycznej zajaśniała gwiazda Henryka Sienkiewicza, każdy w miarę dobrze wykształcony Polak powiedziałby, że najwybitniejszym tego nurtu literackiego przedstawicielem jest Zygmunt Kaczkowski.
Postać to barwna i ciekawa. Zachęcam do jej poznania. Co prawda Trylogia sienkiewiczowska zepchnęła Kaczkowskiego na drugie miejsce na podium, to jednak obecne niemal całkowite zapomnienie tego autora jest zupełnie niezrozumiałe. Kaczkowski ma wszystkie cechy dobrego pisarza - lekkie pióro, łatwość rysowania postaci i tła, humor i głębię spojrzenia.
"Bitwa o Chorążankę" jest elementem cyklu, który zasłużenie przyniósł Kaczkowskiemu największą sławę, a zatytułowanego "Ostatni z Nieczujów". Radzę zapamiętać imćpana Marcina Nieczuję, skarbnikowicza sanockiego, ostatniego z możnego i starożytnego rodu, który jest narratorem "Bitwy" i pozostałych opowiadań i powieści tworzących ten cykl. Będę do niego wracał.
Jeśli komuś z Państwa bliższy jest Komuda niż Sienkiewicz, doceni oko i pióro Kaczkowskiego.

https://mega.nz/#!nE5nlTbB!D8DEvtUMAgYceANrqu2w5R7nvKjqDTc3xPuAO5Hw5cs
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=Z%20Kaczkowski_Bitwa%20o%20Chor%C4%85%C5%BCank%C4%99.rar

wtorek, 13 grudnia 2016

Adam Krechowiecki - Szary wilk

Na FB padło pytanie, dlaczego jest tak, że Sienkiewicza znamy wszyscy (jeśli nie z samodzielnego czytania, to z ekranizacji; jeśli nie z własnej woli, to ze szkolnego przymusu), a na Krechowieckiego zapadła zasłona zapomnienia.
Cóż. Nie jestem literaturoznawcą. Nie mnie odpowiadać na to pytanie. Z pewnością z tej dwójki przyjaciół Henryk miał lżejsze pióro i większą łatwość konstruowania porywającej narracji. Adam ponadto zbyt jawnie lekceważył prawdę historyczną. Pamiętać jednak trzeba, że także na powieściach Sienkiewicza, jako na źródle wiedzy historycznej, nie należy zanadto polegać. Ale Krechowiecki tworzył postacie "historyczne" takimi, jakie mu pasowały do opowieści, i czasami zanadto "wyłazi" to z kart jego powieści.
Tak też jest w "Szarym wilku", w którym jedną z podpór całej konstrukcji powieści jest postać Wincentego z Szamotuł, którego Krechowiecki opisał wprost jako zdrajcę, a co z prawdą historyczną nic nie miało wspólnego. Ale kreując złego Wincza z Szamotuł Krechowiecki za jednym zamachem ustawia tło polityczne i romansowe swojej powieści. A skoro pozwów o zniesławienie Łokietkowego towarzysza nie musiał się obawiać, więc puścił swobodnie wodze fantazji.
Czy jednak "powieść historyczna", która nadto rozmija się z prawdą historyczną, zasługuje na zapomnienie. Chyba nie. Po pierwsze: jest to przyzwoita literatura (a w obecnych czasach popularności pseudoliteratury typu "Greya", to już sporo). Po drugie: może czytelnik, zaciekawiony bohaterami powieści sięgnie do podręczników i kronik, i sprawdzi, jak też było naprawdę...

https://mega.nz/#!vQJlnBhb!lrRt7ZVaP80GZtN9ObZt2DV_BJ0IyRlhJFmS2x7UDFg
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=A%20Krechowiecki_Szary%20wilk.rar

czwartek, 10 listopada 2016

T.E. Lawrence - Burza nad Azją [Audiobook PL]

Autor i bohaterowie opisywanej historii

Jedynym powodem, dla którego dostajecie "Burzę nad Azją" jako odrębną pozycję jest moja nieświadomość i decyzje edytorskie przedwojennej "Biblioteki groszowej". Pewnie z powodów czysto handlowych dzieło Lawrence'a w oryginale zatytułowane "Revolt in the Desert" zostało w wydaniu polskim podzielone na "Bunt Arabów" i "Burzę nad Azją". Ja zorientowałem się w tym, kiedy dobrnąłem do ostatniego rozdziału "Buntu", stwierdziłem, że akcja w żaden sposób się tam nie kończy, a w dodatku znajduje się tam informacja o dalszym ciągu w "Burzy". Byłbym swój błąd naprawił od razu, ale zdobycie owej drugiej części trochę mi zajęło.
Ale niniejszym wszystko wraca do normy.
Co prawda są dwa audiobooki i tytułach odpowiadających przedwojennej edycji, ale postanowiłem, że w "Burzy" rozdziały (pliki) będą miały numerację kontynuującą numerację z "Buntu'. Jeśli więc ktoś sobie życzy, może nowe i stare pliki wrzucić do jednego katalogu, który zawierać będzie w całości książkę "Revolt in the Desert".
Żeby całą sprawę jeszcze zamotać, przypomnę, że "Revolt" to niejako skrócona i poddana późniejszym przeróbkom wersja wiekopomnego dzieła Lawrence'a - "Seven Pillars of Wisdom", czyli "Siedem filarów mądrości", którą w bardziej współczesnym przekładzie Jerzego Schwakopfa wydał w 1998 roku Państwowy Instytut Wydawniczy.
Historycy głoszą, że Lawrence nie opisał "samej prawdy i tylko prawdy". Pewnie nie, bo żadnej pojedynczy człowiek nie jest w stanie sięgnąć poza swoją subiektywną ocenę zdarzeń, tym bardziej, jeśli są to zdarzenia świeże, w których sam ogrywał rolę więcej niż obserwatora. Jakby nie było, mamy do czynienia z jednym z nielicznych w historii ludzi, którzy nie będąc królami, dyktatorami, wodzami itp. zmienili kształt geopolityki XX wieku, a konsekwencje tej zmiany trwają także w naszym wieku XXI, i nikt nie wie, jak długo jeszcze będą trwać.
Szczerze polecam. Im się człowiek bardziej zagłębia w lekturę i im lepiej poznaje i zapamiętuje opisywane postaci, tym łatwiej nadążyć za autorem i ogarnąć wzrokiem opisywaną przez niego, absolutnie fascynującą rzeczywistość.

https://mega.nz/#!SFwASIoA!7j3-WHFkvhezHY6T33M1BGjxTYgPqvqPDDGQ4HWkAqo
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=TE_Lawrence-Burza%20nad%20Azja.rar

piątek, 23 września 2016

T. E. Lawrence - Bunt Arabów


Po raz pierwszy, w przypadku ramot, sięgnąłem po literaturę faktu. Nie żałuję, choć wrażenia mam odrobinę mieszane. Tematyka bliskowschodnia nastręcza mi - w przypadku wydania niemal 100-letniego - poważne trudności. Przede wszystkim obowiązywały wtedy inne zasady dotyczące przekładania m.in. nazw geograficznych. Pani Janina Sujkowska przekłada je w sposób fonetyczny - niby jest to ułatwienie, ale brak możliwości odwołania się do literalnej transkrypcji nazw powoduje, że za każdym razem byłem niepewny choćby w przybliżeniu poprawnej wymowy.
Pamiętnikarska forma książki pozostawia także wiele niewiadomych w zakresie szerszego tła. Prawdopodobnie w nowoczesnym wydaniu książka opatrzona byłaby wieloma przypisami pozwalającymi na umiejscowienie opisywanych zdarzeń w odrobinę szerszym kontekście. W tej postaci, w jakiej "Bunt Arabów" został wydany w Bibliotece Groszowej, i w jakiej możecie tę pozycję posłuchać, konieczne jest samodzielne sięganie do źródeł wiedzy encyklopedycznej i do atlasów. Co samo przez się może być kształcące.
Lawrence jest mistrzem opisu krajobrazu - czyni to plastycznie i zwięźle, oraz ludzi - i to bardziej w zakresie ich psychologii, niż wyglądu. Krótkie refleksje dotyczące mentalności Arabów, z którymi Lawrence współpracował, są chyba najcenniejszymi perełkami tego pamiętnika.

https://mega.nz/#!icRCDKRT!XzcP-cZRi_zyTQqPjE-uYD_TzlgE1lJ-xfJj-iPHfr0
http://ramoty.poczytajmimako.pl/index.php?dir=Mako%20czyta%20ramoty/&file=TE_Lawrence-Bunt%20Arab%F3w.rar